STSport

Prezentujemy kolejny wywiad z serii „Odkrywamy karty”. Tym razem partyjkę „pokera” portal STsport.pl rozegrał z zawodnikiem doświadczonym, albowiem na koncie ma aż 21 zawodowych walk MMA w różnych organizacjach, w tym również na rynku angielskim i niemieckim. Ukoronowaniem zmagań ringowych mojego rozmówcy, będzie 21 października, gdzie na gali GN 5 stanie do walki o pas BMAF. Tylko pytanie zasadnicze – czy samym sportem żyje człowiek? Tak więc, aby dowiedzieć się więcej ciekawych rzeczy, przeczytajcie rozmowę a wtedy przekonacie się kto wyciągnął przysłowiowego „Asa wywiadu” w naszej partyjce. Tak więc; Panie i Panowie, Ladies and Gentelman – GRZEGORZ „GUSIEK” BIAŁAS w obszernym wywiadzie dla STsport.pl!  Zapraszamy.

Witaj Grzesiu. Mimo, iż jesteś zawodnikiem rozpoznawalnym w środowisku MMA, to przedstaw się czytelnikom STsport.pl. Jakie masz plany związane z MMA, gdzie się przygotowujesz i na jakich galach będziemy Cię mogli zobaczyć w najbliższej przyszłości?

Witajcie! Moje plany to w tym roku stoczyć jeszcze dwie walki 🙂 Główne przygotowania odbywają się w Fenix Fight Club Warszawa pod okiem trenera boksu Huberta Migaczewa. Najbliższa walka 21 października na gali Grappler Night 5 w Mińsku Mazowieckim. Zmierzę się tam z lokalnym zawodnikiem Marcinem Gałązką w limicie wagowym -70kg. Stawką naszej walki wieczoru jest pas BMAF- o tytuł zawodowego mistrza krajów nadbałtyckich.

Jesteś zawodnikiem doświadczonym, masz na koncie aż 21 zawodowych walk, walczyłeś również na rynku angielskim i niemieckim. Zatem moje pytanie brzmi następująco – jaki pojedynek uważasz za najtrudniejszy w twojej karierze?

Najtrudniejszą walkę stoczyłem z jednym z czołowych zawodników wagi lekkiej w Polsce, z Marianem Ziółkowskim. Marian poddał mnie wtedy mata leo pod koniec pierwszej rundy. Byłem przygotowany pod słabszego rywala którego organizator zmienił praktycznie bez mojej wiedzy. Ale przyjąłem rękawice i walczyłem 🙂

Cóż, wynika z tego iż  popularny „Gusiek” się nikogo nie boli 😉 No właśnie, skąd taka ksywka?

Wymyślił ją dawno, dawno temu mój przyjaciel – Ludek, którego pozdrawiam 😀Dlaczego tak? Nie mam pojęcia. Wiąże się to z moim imieniem tyle wiem.

 Co uznajesz za największy sukces w twojej karierze zawodniczej?

To, że mimo wielu niepowodzeń losowych dalej się rozwijam i dalej walczę, czasem jest to walka samego ze sobą, pokonywanie swoich słabości i parcie do przodu. Największe sukcesy jeszcze przede mną, muszę zdobyć pas BMAF, potem się zobaczy co dalej 🙂

Tego Ci życzę, abyś zdobył upragniony pas, ale jest jakiś aspekt walki na który najbardziej zwracasz uwagę podczas swoich przygotowań?

Polubiłem boksować, co było moim największym problemem jak dla parterowca. Jednak moją miłością jest BJJ.

Widzieliśmy się ostatnio na gali WLC 1, gdzie uległeś w starciu z Marcinem Pawłowskim. Zatem, jak wspominasz tamtą walkę i całą galę WLC1? Myślisz, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania, produkując pierwszą edycję zawodów?

Impreza fajna i bardzo udana, cenię takie mniejsze gale bo na nich jest mega klimat. Walkę wspominam dosyć dobrze ale były błędy w przygotowaniach. I w tym, że walczyłem w kategorii wagowej, do której nie mam warunków fizycznych.

Twój niedawny rywal – Dawid Haras skarżył się na Facebooku, iż za swój ostatni występ na gali Young Blood Night na której również miałeś okazję wystąpić, nie otrzymał wynagrodzenia. W Internecie czytałem podobne opinie od innych fighterów biorących udział w tamtej imprezie, zatem jak wygląda twoja sytuacja z gażą za walkę na YBN?

Również czekam. Ale będę cierpliwy, organizator wie, na co mnie stać, jeśli nie wywiąże się z tego, co obiecał. Mamy dżentelmeńską umowę między sobą i cierpliwie czekam 🙂

Cóż, sytuacja niezaciekawa, ale dla rozluźnienia przejdźmy do spraw przyjemniejszych. Czytałem, iż jesteś osobą głęboko wierzącą w Jezusa. Wiara w Boga pomaga Ci w podczas zmagań sportowych?

Oczywiście że tak! 🙂 Jest taka piękna pieśń „Jezus siłą mą” . Zawsze, każdego dnia, po przebudzeniu, przed i po treningu, modlitwa. Bóg na pierwszym miejscu. A wszystko inne staje się jakby prostsze i łatwiejsze. Dzięki Bogu każdą trudność życiową można w szybki sposób rozwiązać. Ja mam taką metodę – albo Ewangelia dnia albo po prostu otwieram Pismo Święte w dowolnym przypadkowym miejscu. I zawsze znajduję odpowiedź.

Pięknie powiedziane, odemnie wielkie propsy dla Ciebie, ale czy podobnie jak ja, widzisz powszechny upadek właściwych przykładów, wzorców i wartości w światku sportów walki? Widziałeś ostatnią wypowiedź Popka? Jak skomentujesz takie sytuacje?

Widziałem. Jest to przykre, bo gość ma potencjał, by ludzie widzieli w nim dobro. Głęboko wierzę, że ten facet, gdzieś w głębinach głębin swojej duszy, jest dobry i wrażliwy. Przez dłuższy czas traktowałem go bardzo ostro, bo nie jestem fanem oszpecania siebie i robienia z siebie chodzącego „diabła”. Był jeden moment, w którym miał przebłysk wyznania wiary. Moment głęboki dla każdego, kto odczuwa respekt wchodząc do klatki. Wchodził do oktagonu na jednej z gal KSW i wykonał znak krzyża. On jest pogubiony mocno. Ostatnie nagranie, gdzie życzy ludziom śmierci poprzez chorobę nowotworową jest czymś ohydnym. Ale każdy będzie w swoim czasie osądzony z każdego słowa i czynu. Uważam również, że nie powinni go angażować do walk, bo mimo kontrowersyjnej postaci, nie może być autorytetem. A tu przecież o to chodzi, by znani ludzie czy sportowcy nieśli przykład.

Gdybyś dostał zaproszenie od jakiejś wspólnoty chrześcijańskiej, abyś opowiedział swoje świadectwo dotyczące wiary w Jezusa, jako znany zawodnik MMA – przyjął byś takie zaproszenie? Zamierzasz promować pozytywne i chrześcijańskie wartości szeroko w świat, czy to bardziej twoja prywatna sprawa?

Po to dostałem łaskę nawrócenia by innych tym „zarażać” więc tak – jestem jak najbardziej otwarty 🙂 Bóg i modlitwa zawsze pomagają, a nigdy nie szkodzą i są za darmo, więc trzeba próbować 🙂

KSW najbliższą galę organizuje w Dublinie, UFC w Gdańsku. Organizacje te podbijają świat MMA, więc jaką federację uważasz w cudzysłowiu – za „najlepszą”, bo ostatnio mówi się, że KSW wyprzedza nawet UFC.

UFC mimo wszystko jest sportowe lata świetlne przed KSW. Choć i KSW lubię bo jest to nasz polski produkt, podbijający oglądalność na całym świecie. Tylko KSW stawia na robienie show i zarabianie hajsu, freak fighty powinny być dla małych imprez, a nie mocnych gigantów.

A co z boksem? Myślisz, że organizatorzy gal MMA, wyprzedzili już promotorów bokserskich w organizacji swoich imprez?

Uważam, że promotorzy MMA depczą po piętach promotorom boksu, bo MMA jest coraz mocniej popularne. I nawet jeden z czołowych promotorów bokserskich, Pan Andrzej Babiloński, wziął się za organizowanie gal MMA. Idziemy do przodu 🙂

No właśnie, na czym polega twoim zdaniem fenomen MMA?

Jest dużo bardziej widowiskowe, są mocne nokauty i ciekawe poddania, zasady zbliżone są do realnej walki. Skuteczność, widowiskowość i każdy zawodnik ma swój własny styl. Np. boks oglądany często może nudzić bo zawodnicy walczą ostrzegawczo i bardziej „na punkty” a w MMA chwila nieuwagi kosztuje 🙂

PL MMA zapowiada galę na Grudzień. W walkach wieczoru wystąpi Marcin Najman z Jahmai Satish, oraz Kamil Bazelak z Szymonem Kołeckim. Kto jest według Ciebie jest faworytem tych walk?

Nie jestem fanem Najmana ale wygra znowu walke z Satishem 😀 A Kamil Bazelak z łatwością pokona Szymona Kołeckiego. Doświadczenie Kamila będzie tu kluczowe. Trenuje walki od młodych lat, a Szymon dopiero wchodzi w ten świat. Ale klatka zweryfikuje wszystko.

Gusiek, czego mamy Ci życzyć, oprócz oczywiście zdobycia pasa BMAF?

Zdrowia, bo to podstawa by sukcesy były. I tego, by dalej Bóg błogosławił mi, oraz mojej działalności trenerskiej, bo mam paru młodych asów, którzy mają ambicje by być mistrzami, a ja mam ambicje, by ich doprowadzić do sukcesów 🙂

Tego Ci więc życzymy! Dziękuje za rzeczową rozmowę, mam nadzieję, że będziesz śledził nasz portal STsport.pl, w tym moje felietony na temat sportów walki, tymczasem jeśli chcesz kogoś pozdrowić, podziękować to proszę bardzo.

Pozdrawiam redakcję, moją rodzinę, znajomych, trenerów, zawodników, sparingpartnerów, całą wspólnotę zakonu Rycerzy Św. Jana Pawła II, oraz wszystkich tych, którzy życzą mi i dobrze i źle. Dzięki za rozmowę! Szczęść Boże! 🙂

 Rozmawiał Grzegorz Prokop.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.