STSport

W 2018 roku rząd Rwandy wprowadził szereg regulacji, które miały na celu ujednolicenie standardów funkcjonowania miejsc kultu religijnego w kraju. Nowe przepisy, choć przedstawiane jako działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa i higieny, wywołały szeroką falę zamykania kościołów. W ciągu krótkiego czasu ponad 7000 miejsc modlitwy zostało zamkniętych z powodu rzekomych zagrożeń zdrowotnych, nieodpowiednich warunków sanitarnych, braku zabezpieczeń oraz nadmiernego hałasu.

Wprowadzono również dodatkowe wymogi, które musiały spełniać kościoły, w tym ograniczenia dotyczące działalności pastorów oraz obowiązek uzyskania dyplomu teologicznego przez liderów religijnych. Nowe przepisy wymagały także większej przejrzystości finansowej. Podczas gdy wiele kongregacji natychmiastowo zamknięto, inne otrzymały pięcioletni okres na dostosowanie się do tych restrykcji.
Od lipca bieżącego roku władze Rwandy zintensyfikowały swoje działania mające na celu egzekwowanie przepisów. Rada Zarządzająca Rwandy, nadzorująca miejsca kultu, przeprowadziła inspekcje 14 000 domów modlitwy. Zaskakujący wynik tych działań pokazał, że aż 70 procent badanych kościołów nie spełniało ustalonych standardów, co doprowadziło do ich zamknięcia. Główne zarzuty dotyczyły braku rejestracji, naruszeń przepisów budowlanych, niskich standardów bezpieczeństwa i higieny, a także niewłaściwego wykorzystywania środków finansowych i wyznawców.

Największe straty poniosły małe, niezależne kościoły zielonoświątkowe, które często działały w skromnych warunkach – niekiedy organizując spotkania w jaskiniach lub na brzegach rzek. Z kolei większe, bardziej ugruntowane kościoły, często należące do organizacji parasolowych, w większości uniknęły zamknięć. Jest to wynikiem ich lepszego zaplecza finansowego, które umożliwiało spełnienie surowych wymagań – od instalacji systemów bezpieczeństwa po malowanie ścian i klimatyzację.
W odpowiedzi na te działania, przywódcy niektórych denominacji wezwali swoje kongregacje do finansowego wsparcia funduszu, którego celem jest pomoc w ponownym otwarciu zamkniętych miejsc modlitwy. Ruch ten pokazuje solidarność wśród wspólnot religijnych, które starają się walczyć o swoje prawo do praktykowania wiary.

Również prezydent Rwandy, Paul Kagame, publicznie zabrał głos na temat sytuacji kościołów w kraju. Potępił on „rozrastające się kościoły”, które – jak twierdzi – wywierają presję finansową na biednych Rwandyjczyków, wyciskając z nich „ostatni grosz”. Kagame zaproponował także wprowadzenie podatku od zbiórek kościelnych, co miałoby na celu powstrzymanie nieuczciwego wzbogacania się niektórych przywódców religijnych.

Zamknięcia kościołów wywołały silne reakcje zarówno wśród wiernych, jak i przywódców religijnych, którzy apelują o bardziej zrównoważone podejście ze strony rządu. Wielu z nich wyraża nadzieję na dialog, który umożliwi kongregacjom spełnienie wymogów prawnych, bez narażania ich na zamknięcie. Sytuacja w Rwandzie ukazuje napięcie między władzami a społecznościami religijnymi, które starają się przetrwać w obliczu rosnących restrykcji. Jak rozwinie się ta sytuacja w przyszłości i jakie będą jej długoterminowe konsekwencje dla wolności wyznania w Rwandzie, pozostaje kwestią otwartą.

Źródło: VOM Canada/Głos Prześladowanych Chrześcijan -Facebook

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.