STSport

11 lutego 2011 roku w niezwykłej scenerii Teatru „S” przy al. Kościuszki 1 w Częstochowie odbyła się niecodzienna gala boksu zawodowego. Choć wszystkie pojedynki miały charakter pokazowy i nie były wliczane do oficjalnych rekordów zawodników, emocji i potu nie brakowało – a momentami lała się nawet krew. Imprezę poprowadził znany satyryk i showman Krzysztof Skiba, który dodał wydarzeniu nieco artystycznego luzu i humoru.

????????????????????????????????????

Organizatorzy zadbali o pełen rozmach – nie zabrakło pięknych hostess, występów artystów estradowych, obecności znanych osobistości ze świata sportu i kultury, a także balu karnawałowego z wykwintnym menu od częstochowskiej restauracji „ToRi” i muzyką na żywo pod batutą Michała Walczaka.

Na ringu zaprezentowali się:

Michał Boruc vs. Marcin Borys
Boruc, były mistrz Polski kadetów, zmierzył się z Marcinem Borysem – byłym kickbokserem i uczestnikiem mistrzostw Polski. Obaj pokazali solidne przygotowanie, choć wynik pozostał nierozstrzygnięty.

Marcin Siwy vs. Kamil Bazelak
To starcie wzbudziło najwięcej emocji. Siwy – młody mistrz Polski młodzieżowców – zmierzył się z byłym strongmanem Kamilem Bazelakiem. Mimo że walka nie była liczona do bilansu, obfitowała w ostre wymiany ciosów, uniki i… krwawienie. Bazelak doznał kontuzji nosa już w pierwszej rundzie, co zmusiło sędziego do częstego przerywania pojedynku i interwencji „cutmana”. Siwy pokazał klasę, świetnie radząc sobie z klinczami i prezentując znakomitą technikę i refleks. Bazelak natomiast zaskoczył wielu sceptyków – pokazał niezłą pracę nóg i potrafił kontratakować z dużą dynamiką.

Marcin Najman vs. Adam Koprowski
Najman, znany zawodnik MMA i kickboxingu, stanął naprzeciw młodego boksera – medalisty mistrzostw Polski juniorów. Walka miała charakter symboliczny, ale obaj zawodnicy dali kibicom show na miarę karnawału.

Choć żaden z pojedynków nie zakończył się oficjalnym werdyktem, gala pokazała, że boks w Częstochowie może być nie tylko sportowym wydarzeniem, ale też widowiskiem kulturalno-rozrywkowym na wysokim poziomie. A że na ringu działo się dużo i głośno – to tylko dodało wieczorowi pikanterii.

Categories: Polecamy 0 like

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.