Mariusz Wach stanie w piątek do jednej z najbardziej medialnych walk końcowego etapu swojej kariery. Polski pięściarz zmierzy się w Tajlandii z Tysonem Furym, byłym mistrzem świata wagi ciężkiej i jedną z największych gwiazd współczesnego boksu. Choć ogłoszenie tego pojedynku było sporym zaskoczeniem dla kibiców, zainteresowanie starciem jest ogromne, bo naprzeciw siebie staną dwaj bardzo doświadczeni zawodnicy, którzy doskonale znają realia wielkiego boksu.

Wach i Fury spotkali się już twarzą w twarz przed walką. Atmosfera nie przypomina jednak klasycznego konfliktu promocyjnego. Obaj pięściarze znają się z sali treningowej, a Polak w przeszłości wielokrotnie sparował z Brytyjczykiem. To sprawia, że ich pojedynek ma nie tylko wymiar sportowy, ale także symboliczny. Wach od lat uchodzi za zawodnika, który nie unikał najtrudniejszych wyzwań, mierząc się z wielkimi nazwiskami światowej wagi ciężkiej.
Dla Tysona Fury’ego walka z Wachem ma być przystankiem przed znacznie większymi planami. W tle wciąż pojawia się temat długo wyczekiwanego pojedynku z Anthonym Joshuą, o którym mówi się od wielu lat. Brytyjczyk chce więc pokazać się z dobrej strony, ale sam podkreśla, że nie lekceważy Polaka. Fury docenia odporność, doświadczenie i charakter Wacha, który przez lata rywalizował z czołówką królewskiej kategorii.
Mariusz Wach najlepsze lata kariery ma już za sobą, ale jego nazwisko nadal budzi szacunek. Polak walczył między innymi z Władimirem Kliczką, Aleksandrem Powietkinem i Dillianem Whyte’em. Szczególnie pojedynek z Kliczką zapisał się w historii polskiego boksu, ponieważ był walką o mistrzostwo świata. Wach nigdy nie należał do pięściarzy efektownych medialnie, ale przez lata zbudował opinię twardego, odpornego i gotowego na trudne wyzwania zawodnika.
Piątkowe starcie w Pattayi będzie miało nietypowy charakter. Według zapowiedzi nie zostanie pokazane w pełnej transmisji na żywo, a dostęp do wydarzenia będą mieli przede wszystkim kibice obecni na miejscu. Wybrane fragmenty walki mają pojawić się później w serialu „At Home with the Furys”, co dodatkowo podkreśla medialny wymiar całego przedsięwzięcia.
Dla Wacha będzie to duża, kasowa walka i kolejne głośne nazwisko w bogatej karierze. Dla Fury’ego natomiast okazja do podtrzymania aktywności oraz przypomnienia się kibicom przed większymi wyzwaniami. Bez względu na sportowe przewidywania, sam fakt zestawienia Polaka z jednym z najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy świata sprawia, że piątkowy pojedynek będzie szeroko komentowany.
