STSport

Legenda karate i innych sztuk walki, vloger Kamil Bazelak napisał na swojej stronie internetowej, przemyślenia dotyczące patriotyzmu i narzędzi pogardy w ówczesnym świecie:

Patriotyzm jest jedną z tych postaw, które mogą kształtować człowieka w sposób głęboko pozytywny. Miłość do własnej ojczyzny, historii, języka, kultury i tradycji nie jest sama w sobie niczym złym. Przeciwnie — może być źródłem odpowiedzialności, zakorzenienia i służby. Człowiek, który wie, skąd pochodzi, łatwiej rozumie własną tożsamość i potrafi bardziej świadomie uczestniczyć w życiu społecznym.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy miłość do własnej wspólnoty przestaje być odpowiedzialnością, a staje się narzędziem pogardy wobec innych. Wtedy patriotyzm zostaje zniekształcony. Zamiast budować, zaczyna dzielić. Zamiast uczyć troski o własny kraj, zaczyna karmić się niechęcią, uproszczeniami i poczuciem wyższości. Tak rozumiana postawa nie wzmacnia wspólnoty, lecz ją osłabia, ponieważ opiera się bardziej na lęku niż na dojrzałej miłości.

Prawdziwy patriotyzm nie potrzebuje wroga, aby istnieć. Nie musi definiować się przez pogardę wobec obcych, przez niechęć do innych narodów, kultur czy środowisk. Miłość do własnej ojczyzny może być głęboka, silna i autentyczna, a jednocześnie wolna od agresji. Można cenić własną historię, szanować bohaterów, pielęgnować język i tradycję, nie odbierając przy tym godności tym, którzy myślą, żyją lub wierzą inaczej.

Dojrzała postawa patriotyczna wymaga pokory. Oznacza świadomość, że żadna wspólnota nie jest wolna od błędów, słabości i trudnych kart historii. Miłość do ojczyzny nie polega na bezkrytycznym idealizowaniu wszystkiego, co własne. Polega raczej na gotowości do troski, odpowiedzialności i uczciwego patrzenia także na to, co wymaga poprawy. Dojrzały patriota nie musi udawać, że jego wspólnota jest doskonała. Właśnie dlatego może jej służyć mądrzej.

Patriotyzm bez pogardy nie jest postawą słabą ani obojętną. Nie oznacza rezygnacji z własnej tożsamości, historii czy przekonań. Oznacza natomiast, że człowiek nie potrzebuje poniżać innych, aby czuć wartość tego, co własne. To bardzo ważna różnica. Zdrowa miłość nie buduje się na nienawiści. Zdrowa tożsamość nie musi żywić się wrogością. Zdrowa wspólnota nie potrzebuje nieustannego wskazywania przeciwników, aby zachować swoją siłę.

W życiu społecznym łatwo ulec pokusie prostych podziałów. „My” i „oni”, „swoi” i „obcy”, „prawdziwi” i „nieprawdziwi”. Taki język daje chwilowe poczucie jasności, ale często prowadzi do niesprawiedliwości. Człowiek przestaje wtedy widzieć konkretne osoby, a zaczyna widzieć jedynie etykiety. Tymczasem odpowiedzialność za słowo wymaga, aby nawet w sporze nie odbierać drugiemu człowiekowi godności.

Miłość do ojczyzny dojrzewa wtedy, gdy przestaje być reakcją emocjonalną, a staje się postawą odpowiedzialności. Nie chodzi jedynie o deklaracje, symbole czy mocne słowa. Chodzi o codzienną uczciwość, pracę, troskę o dobro wspólne, szacunek dla prawa, kulturę rozmowy i gotowość do budowania, a nie tylko oceniania. Patriotyzm sprawdza się nie tylko w wielkich hasłach, ale przede wszystkim w sposobie traktowania innych ludzi.

Dlatego warto mówić o patriotyzmie bez pogardy. O takim przywiązaniu do własnej wspólnoty, które nie zamyka oczu na innych. O miłości do ojczyzny, która nie potrzebuje nienawiści. O tożsamości, która nie staje się agresją. O przekonaniach, które są mocne, ale nie brutalne. Taka postawa jest trudniejsza niż radykalne hasła, ale znacznie bardziej dojrzała. Wymaga refleksji, samokrytycyzmu i odpowiedzialności, lecz właśnie dlatego może naprawdę budować wspólnotę.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.