Smutne informacje dotarły do środowiska MMA. W wieku 45 lat zmarł Jay Silva, amerykańsko-brazylijski zawodnik znany z występów w UFC, KSW, Bellatorze oraz FAME MMA.

Jay Silva był postacią dobrze znaną polskim kibicom. W KSW stoczył pamiętną trylogię z Michałem Materlą, która na trwałe zapisała się w historii organizacji i była jednym z ważnych momentów rozwoju polskiego MMA. Walczył również z Mariuszem Pudzianowskim, a w ostatnich latach pojawiał się także na galach FAME MMA. Jego zawodowy bilans wynosił 12 zwycięstw, 13 porażek i 1 remis.
Silva, znany jako „The Spider Killer”, był zawodnikiem niezwykle charakterystycznym. Kibice zapamiętali go nie tylko z powodu walk, ale także z osobowości. Był uśmiechnięty, otwarty, chętny do żartów i zawsze gotowy do podjęcia wyzwania. Nie należał do zawodników, którzy kalkulowali i unikali trudnych zestawień. Przyjmował walki nawet wtedy, gdy czasu na przygotowania było niewiele.
W ostatnich latach kariery występował między innymi w FAME MMA. 24 stycznia 2026 roku pojawił się na gali FAME 29, gdzie wziął udział w turnieju o Mercedesa S-Class w pakiecie Brabus. W ćwierćfinale zmierzył się z Tomaszem Sararą, ale przegrał przed czasem i szybko pożegnał się z rywalizacją. Rok wcześniej walczył z Denisem Labrygą na FAME 25, gdzie mimo porażki pokazał się z dobrej strony na tle znacznie młodszego przeciwnika. Ostatnie zwycięstwo w zawodowej karierze Silva odniósł w 2018 roku, kiedy pokonał Oscara Cotę duszeniem trójkątnym. Później wyniki sportowe nie zawsze układały się po jego myśli, ale nie zmienia to faktu, że pozostawał rozpoznawalną i lubianą postacią. Potrafił promować swoje walki, budować atmosferę przed pojedynkami i przyciągać uwagę kibiców.
Śmierć Jaya Silvy to bolesna wiadomość dla fanów MMA. Odchodzi zawodnik, który był częścią ważnego etapu rozwoju polskiej sceny mieszanych sztuk walki. Dla jednych pozostanie rywalem Michała Materli, dla innych przeciwnikiem Mariusza Pudzianowskiego, a dla młodszej publiczności — barwną postacią znaną z FAME MMA. Przede wszystkim jednak zostanie zapamiętany jako człowiek pełen energii, który przez lata dawał kibicom emocje i zostawił po sobie wiele sportowych wspomnień.
