STSport

Janusz Dylewski po zwycięstwie nad Józefem Warchołem wyzwał do walki na antenie telewizji Orange Sport Kamila Bazelaka. Były strongman oficjalnie podjął to wyzwanie, zgadzając się na ten pojedynek, a promotor Mirosław Okniński umieścił walkę Bazelak vs Dylewski na PLMMA29 w Legionowie.

Jak się jednak później okazało Janusz Dylewski to „krowa, która dużo ryczy, a mało mleka daje”. Gdy dowiedział się, Kamil Bazelak, będzie jednak z nim walczył podczas Profesjonalnej Ligii MMA, wystraszył się i niespodziewanie wycofał się z walki, aby zakontraktować pojedynek z największym mitomanem polskiego MMA Michaelem „Mikey Tigerem” Piszczkiem.

Tak więc, jak to zweryfikowało życie, Kamil Bazelak pokazał charakter, a Janusz Dylewski tylko tyle, że mu go brak..

Wideoblog Bazelaka – o Dylewskim!

http://youtu.be/6CSFCC8qk7I

foto:fightsport.pl

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.