STSport

Eddie Hall może ponownie pojawić się w okrągłej klatce KSW. Brytyjski strongman, który zasłynął w Polsce błyskawicznym zwycięstwem nad Mariuszem Pudzianowskim, ujawnił, że prowadzone są rozmowy dotyczące jego kolejnego występu w MMA. Stawka mogłaby być ogromna, bo Hall wspomniał o pojedynku z aktualnym mistrzem wagi ciężkiej KSW, Philem De Friesem.

Dla wielu kibiców byłoby to zestawienie niezwykle medialne. Z jednej strony stanąłby były najsilniejszy człowiek świata, zawodnik potężny fizycznie, rozpoznawalny globalnie i przyciągający uwagę również poza środowiskiem MMA. Z drugiej strony znalazłby się jeden z najbardziej dominujących mistrzów w historii KSW, czyli Phil De Fries, który od lat rządzi królewską kategorią wagową.

Hall dał się poznać polskim fanom podczas gali XTB KSW 105 w Gliwicach, gdzie zmierzył się z Mariuszem Pudzianowskim. Walka potrwała zaledwie 30 sekund. Brytyjczyk ruszył bardzo agresywnie, szybko trafił mocnym ciosem, przewrócił „Pudziana” i zasypał go uderzeniami w parterze. Sędzia przerwał pojedynek już w pierwszej rundzie, a Hall sensacyjnie pokonał znacznie bardziej doświadczonego rywala.

Od tamtej pory nazwisko Brytyjczyka pozostało w obiegu. Jego ewentualny powrót do KSW nie byłby więc zaskoczeniem, choć pomysł walki z De Friesem to już zupełnie inny poziom sportowego wyzwania. Pudzianowski był legendą polskiego sportu i ikoną federacji, ale Phil De Fries jest czynnym mistrzem, specjalistą od parteru i zawodnikiem, który regularnie odprawia kolejnych pretendentów.

Sam Hall przyznał, że w MMA czuje się naturalniej niż w boksie. Jego zdaniem właśnie w mieszanych sztukach walki może najlepiej wykorzystać swoją największą broń, czyli siłę fizyczną. W klatce może klinczować, przepychać rywala, pracować w parterze i szukać potężnych uderzeń z góry. To elementy, których nie daje mu klasyczny boks.

Brytyjczyk niedawno wystąpił także w formule bokserskiej, gdzie zmierzył się z Tommym Furym. Przegrał po sześciu rundach większościową decyzją sędziów. Po tym pojedynku nie ukrywał rozczarowania i sugerował, że boks ogranicza jego atuty. Właśnie dlatego powrót do MMA wydaje się dla niego bardziej atrakcyjny.

Potencjalna walka Hall kontra De Fries byłaby jednak sportowo bardzo trudna do obrony jako klasyczny pojedynek mistrzowski. De Fries to dominator wagi ciężkiej KSW, zawodnik o ogromnym doświadczeniu, znakomitej kontroli z góry i sprawdzonych umiejętnościach grapplerskich. Hall natomiast dopiero buduje swoją pozycję w MMA i na razie bardziej przypomina medialną atrakcję niż pełnoprawnego pretendenta do pasa.

Z punktu widzenia biznesowego takie zestawienie mogłoby być jednak ogromnym wydarzeniem. KSW już przy walce Halla z Pudzianowskim pokazało, że starcia gigantów potrafią wzbudzić wielkie zainteresowanie. Pojedynek z De Friesem mógłby dodatkowo połączyć sportowy prestiż mistrza z medialnym potencjałem byłego strongmana.

Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia walki. Mowa jedynie o rozmowach i zainteresowaniu takim zestawieniem. Sam fakt, że temat pojawił się publicznie, pokazuje jednak, że KSW może szukać dla swojego mistrza pojedynku, który wykroczy poza standardową rywalizację rankingową.

Jeśli Eddie Hall rzeczywiście stanie naprzeciw Phila De Friesa, będzie to jedna z najbardziej nietypowych walk w historii królewskiej kategorii KSW. Dla Halla byłaby to szansa na kolejny ogromny rozgłos, a dla De Friesa okazja do pokonania nazwiska rozpoznawalnego na całym świecie. Kibice mogą więc uważnie śledzić dalszy rozwój sytuacji.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.