STSport

Tym razem prezentujemy sylwetkę zawodnika, który powoli, choć sukcesywnie wbija się na do czołówki wagi ciężkiej MMA zarówno w Polsce, jak i w całej Europie (według Tapology.com odpowiednio na 9 i 14-stym miejscu). To fighter, którego zna nieco mniej kibiców, choć pojawia się coraz częściej w czołowych rankingach także i polskich mediów MMA (13 miejsce według MMA.PL oraz 15-ste według MMA Rocks), w tym nawet w zestawieniach KSW (cage of MMA na YT) a swego czasu mówiło się nawet kontrakcie z UFC. Nic w tym dziwnego, skoro Wojtek wygrał już 7 walkę z rzędu, warunki fizyczne posiada imponujące, albowiem jego wzrost mierzy aż 200cm, co czyni go jednym z najpotężniejszych zawodników MMA w Polsce. Większość, jak nie nie wszystkie swoje walki kończy przed czasem, poddając swoich rywali w parterze. Do tego dochodzi czarny, mistrzowski pas karate, a w październiku pierwsza walka o pas jednej z europejskich organizacji MMA i K1 – WLC (Warriors of life Championship) oraz starcie na gali Young Blood Night. I tak oto Wojciech „Akodo” Buliński specjalnie dla portalu STsport.pl odkrywa karty dotyczące swojej osoby, kim jest, jakie ma zarówno bliższe i dalsze plany dotyczące swojej kariery w MMA oraz jak widzi Polską scenę MMA. Zapraszamy do lektury, bardzo ciekawy wywiad!

Witam Cię Wojtku. Na początku przedstaw się kibicom MMA, czytelnikom STsport.pl, bo zdaje się, że nie wszyscy Cię jeszcze znają, choć większości kibiców już obiłeś się o uszy. Kim zatem jest tajemniczy Wojciech „Akodo” Buliński? Gdzie obecnie trenujesz, z kim i na jakich galach stoczysz swoje najbliższe pojedynki, oraz skąd twój pseudonim – Akodo.

Witam wszystkich. Nazywam się Wojciech Buliński, trenuję w MMAtadores w Katowicach. To mój główny klub. Poza tym spotkać mnie można jeszcze w klubie sportowym „Ronin” w Tychach oraz u Cezarego Podrazy w Sosnowcu. Co do najbliższych walk nie znam jeszcze przeciwników. A „Akodo”… hmm ksywkę wymyślił mój trener Tomasz Jeruszka, pochodzi ona z gry „legenda pięciu kręgów”

No właśnie, na twoim fan page można zobaczyć fotkę z mistrzem Cezarym Podrazą, zatem Czarek wchodzi już na stałe w skład twojego sztabu trenerskiego?

Tak, staram się być u niego nawet kilka razy w tygodniu i główny trener już zauważył progres w stójce, więc chyba wszystko idzie w dobrym kierunku.

Jaką walkę w swojej karierze uznajesz za najtrudniejszą i dlaczego?

Pytanie o najtrudniejszą…Hm — z Alexeiem Kudinem, bo szybko mnie poskładał, a tak naprawdę to chyba z Krisem Nataską, bo walka była na pełnym dystansie wiec, mimo że cały czas ja kontrolowałem to i tak było ciężko.

Pytanie o najtrudniejszą walkę padło, zatem co uznajesz za największy sukces w całej twojej karierze sportowej?

Szczerze to nie wiem, chyba sukcesem jest to, że przy normalnej pracy, dziecku i nauce mam czas trenować i startować.

Co uznajesz za swój największy atut w walce, a nad poprawą jakiego elementu najbardziej pracujesz?

Nie powiem bo powiesz moim przeciwnikom :).

Ostrożności nigdy za wiele, ale mimo, że nie znasz jeszcze rywali, to kiedy możemy się spodziewać twoich występów w klatce MMA i na jakich galach?

Jak na razie moje oczekiwania spełniają WLC ( Warriors of Life Championship) i YBN ( Young Blood Night) i z nimi wiąże swoją najbliższą przyszłość. Pojawiają się też propozycje walki w K1 ale na razie to luźne rozmowy.

No właśnie, wspomniałeś o organizacji WLC – miałeś okazję zawalczyć na 1 edycji zawodów owej federacji, jak więc oceniasz tę te organizację? Sądzisz, że ma szansę wypłynąć na głębokie wody na polskiej scenie MMA?

Mnie się podobało, chłopakom z mojego klubu również. Wiadomo, jest parę rzeczy do poprawy, ale jak na debiut to wyszło bardzo dobrze. W polskim MMA jest niepewna sytuacja PL MMA więc możliwe, że będzie ktoś będzie musiał zająć jej miejsce i tu jest szansa WLC.

WLC to organizacja która dopiero zaczęła swoją działalność, ale nie wierzę, że do tej pory nie dostałeś ofert od większych i bardziej znanych federacji w Europie. Teraz walczysz na YBN, do twojej walki na gali King of the Kings z Tomasem Pakutinskasem na Litwie ostatecznie nie doszło z w powodu twojej kontuzji, ale czy odezwali się do Ciebie włodarze np. KSW, czyli Ci, którzy wiodą prym na Europejskiej scenie MMA?

KSW nie, była propozycja walki z Akopem Szostakiem na gali FEN, ale nie wiem czemu nie wyszło. Jest dużo propozycji „last minute” ale nie jestem takim hardcorowcem. Są pewne rozmowy z dużą rosyjska organizacją, ale na razie nie chce nic mówić.

Swego czasu mówiło się nawet zatrudnieniu Ciebie przez największą federację MMA na świecie – UFC. Możesz nam i o tej kwestii uchylić rąbka tajemnicy?

To proste – powiedzieli, że jedna czy dwie walki z lepszymi przeciwnikami i wracamy do rozmowy.

Jest zawodnik, z którym najbardziej chciał byś się zmierzyć w klatce MMA? Jeśli tak, to dlaczego akurat z nim?

Ciężkie pytanie, nigdy o tym nie myślałem, ale tak na szybko to chyba Mirco Cro Crop, ponieważ jestem jego mega fanem i uwielbiam jego styl.

Kto jest twoim zdaniem najlepszym zawodnikiem MMA w Polsce?

Oczywiście Łukasz Stanek i Marcin Pawłowski z MMAtadores, a w mojej wadze to najbardziej lubię oglądać walki Michała Andryszaka i Damiana Grabowskiego.

Masz jakieś daleko bieżne plany związane z MMA? Obrałeś konkretny cel który chcesz  zdobyć i powiedzmy gdy go zdobędziesz to „bastujesz” z MMA, czy raczej nie zastanawiałeś się nad tym, a poprostu bierzesz to, co los Ci daje, a co ma być to będzie?

Chce walczyć w Japonii i Chinach, trenować chwilę w Tajlandii. To moje takie drobne marzenia 🙂

Posiadasz również czarny pas karate Kyokushin IBK. Czy dla Ciebie, posiadanie czarnego pasa, to początek nowej drogi życia, jak zakłada filozofia karate?

Od małego trenowałem karate, więc czarny pas to takie ukoronowanie marzeń z czasów dziecięcych, a filozofia karate jest mi bliska zawsze.

Czego chcesz abyśmy Ci życzyli.

Zdrowia, o resztę sam sobie zadbam.

Zdrowia Ci więc życzymy, dzięki za wywiad, jeśli chcesz kogoś pozdrowić to bardzo proszę.

Również dziękuję, co do podziękowań to mojemu głównemu trenerowi Tomaszowi Jeruszce, Cezaremu Podrazie, Sebastian Szutowi i wszystkim kolegom klubowym, a szczególnie tym którzy muszą robić ze mną w parze 🙂 Sponsorom głównie SMMASH i DR FIT oraz moim dziewczynom – Żonie i Córce, że mną wytrzymują a także Kamilowi z WLC, że znosi moje gwiazdorzenie. Dziękuję Tobie za wywiad i czytelnikom, że chciało im się go czytać. Pozdrawiam.

Rozmawiał Grzegorz Prokop.

 

Leave a Reply