STSport

Jest jednym z najsilniejszych ludzi w Polsce. W 2007 roku był mistrzem Europy Strongman w Parach i Mistrzem Polski Strongman. Fani sportów siłowych kojarzą go z telewizji TVN, gdzie występował pod pseudonimem” Tyberian” walcząc  ramię w ramię z Mariuszem Pudzianowskim i Jarosławem Dymkiem. Na co dzień oprócz kariery sportowej zajmuje się również polityką. Jest radnym z ramienia SLD w Legnicy. Teraz przyjdzie zmierzyć mu się całkiem nowym wyzwaniem, doświadczeniem, które być może odmieni całe jego życie. Idąc śladami Mariusza Pudzianowskiego zadebiutuje na ringu mierząc się w Londynie z byłym rywalem Pudziana pięściarzem Marcinem „El Testosteronem”Najmanem.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu  z Tyberiuszem Kowalczykiem…

Redakcja: Jeszcze niedawno bo we wrześniu tego roku startował Pan w Pucharze Polski Strongman w Kartuzach.Czy wobec tego ciężko przestawić się z treningu strongman na trening stricte wydolnościowy ukierunkowany pod sztuki walki?

To jest masakryczna praca i podziwiam zawodników (sportów walki). Teraz dopiero wiem, ile ich takie przygotowania do walki kosztują zdrowia. Na razie bardzo ciężko jest mi  się przestawić, ale nikt nie mówił że będzie lekko. Ćwiczę bardzo ciężko, daję z siebie wszystko!

Redakcja: Skąd pomysł na pojedynek z Marcinem Najmanem? Dlaczego Pan się zgodził na taką walkę?

Przez przypadek jeden z organizatorów z Anglii, który mnie znał z zawodów strong man zaproponował mi możliwość stoczenia takiej walki na jego gali. Wiedział, że lubię nowe wyzwania i podejmę się takiej rywalizacji. Postaram się więc wypaść jak najlepiej, aby nie zawieść oczekiwań moich kibiców.

Redakcja: Podczas treningu na czym bardziej się Pan koncentruje, na treningach w stójce czy w parterze? Jaka jest częstotliwość tych treningów?

Oczywiście moim priorytetem jest teraz stójka.Nie wykluczam, że na treningi w parterze przyjdzie jeszcze kiedyś czas.  Obecnie trenuję sześć dni w tygodniu i jest to naprawdę ciężka i mordercza praca do której muszę przywyknąć.

Redakcja: Z kim Pan trenuje i gdzie?

Trenuję pod okiem Bartka Batry (www.viptrening.pl) oraz jego zespołem we Wrocławskim klubie Puncher.

Redakcja: Jaki wynik walki przewiduje Pan podczas konfrontacji z Marcinem Najmanem? Czy ma Pan jakiś gotowy scenariusz tej walki albo specjalną taktykę „na Najmana”, którą może Pan zdradzić fanom?

To jest sport i wszystko się może zdarzyć, a jak by nie było Marcin już trochę się w ten sport bawi, a ja dopiero w nim raczkuję. Moja taktyka na tą walkę  jest bardzo prosta, po prostu dać z siebie wszystko i oczywiście wygrać ( śmiech)

Redakcja: Jakie ma Pan dalsze plany startowe po grudniowej walce? Czy gotów byłby się pan zmierzyć z innymi siłaczami, którzy już zadebiutowali na arenie MMA takimi jak Mariusz Pudzianowski, Robert Burneika, Kamil Waluś, Kamil Bazelak czy z intensywnie szykującym się do występów w formule MMA Robertem Szczepańskim?

Czas pokaże. Na razie myślę tylko i wyłącznie o swojej grudniowej walce.  Pozdrawiam wszystkich kibiców. Trzymajcie za mnie mocno kciuki hej.

rozmawiał: Łukasz Andrzejewski

foto: www.tyberian.pl

5 komentarzy so far.

  1. barcia napisał(a):

    Tyberian musi cieżko pracować ale jesteś waleczny co nieraz pokazał na zwodach powodzenia

  2. Poli napisał(a):

    Jeśli Tyberian ostro ruszy na Najmana to wygra,bo Najman ma jakies problemy z psychiką. On się boi dużych facetów typu Pudzian,Burneika czy Kowalczyk.Pewnie brakuje mu ostrych sparingów z osobami o takich posturach,aby się lęków wyzbyć. Wystarczy ostro go pocisnąć i zwycięstwo jest w kieszeni

  3. Olo napisał(a):

    Niech Tybek pójdzie na pełnej kurwie to wygra na 100%.Najman nie wytrzyma ciśnienia. Poza tym między nim a Tybkiem jest prawie 30 kg różnicy.

  4. Skw prawda napisał(a):

    No tak zgodzę sie z panami powyzej, zauważyłem że coraz wiecej strongmanów rusza w mma

  5. lukasz napisał(a):

    Bo w Strongman nie ma kasy,a zawodnicy rywalizują za grosze lub za odżywki

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.