STSport

Mirosław Okniński, były trener m.in. Mariusz Pudzianowskiego i Marcina Najmana, a obecnie rewelacyjnego Krzysztofa Jotko, będzie gościem najnowszego Fun raportu (premiera w piątek o godz. 20.15). Przy okazji nagrywania programu porozmawialiśmy z nim o walkach MMA w Polsce. Tych sportowych i tych… cyrkowych.

Mirosław Okniński

Mirosław Okniński

Zobaczymy kiedyś Pana w ringu lub oktagonie?

Musiałabym dostać naprawdę super ofertę, żeby tak się stało. Jestem trenerem, a nie fighterem. Była jakaś tam akcja z „Hardkorowym Koksem”, ale na razie temat przycichł (śmiech).

Iskrzyło między wami przed i po jego walce z Marcinem Najmanem.

Gdy kogoś trenuję, to stoję za nim i go wspieram ze wszystkich sił. On mnie później zaczął obrażać… Ale nie zdradzajmy nic dalej, bo więcej na ten temat mówiłem w Fun raporcie. Wesoło było.

Po tym, jak zrezygnował Pan z trenowania Mariusza Pudzianowskiego, o czym też mówił Pan w Fun raporcie, pojawiły się plotki, że miałby Pan z nim walczyć.

Z Mariuszem to ja już się wiele razy biłem podczas treningów i nigdy z nim nie przegrałem. Nawet jak mi złamał nogę, to na niej stanąłem i oddałem mu drugą. Kończąc ten temat i odsyłając do Fun raportu, z „Koksem” będę się bił bardzo chętnie, a z Mariuszem nie chcę. Bić się ze swoim uczniem byłoby… niesympatyczne.

Pudzianowski to już jest fighter czy wciąż celebryta?

Nie wiem, te jego walki są dla mnie dziwne.

Dziwne w jakim sensie?

No, po prostu dziwne (śmiech).

KSW na siłę go promuje, robi z niego fightera, czy o co chodzi?

Akurat to, że go wypycha to bardzo dobrze. „Pudzian” jest człowiekiem, który w Polsce MMA pociągnął do góry, jeśli chodzi o popularność. To on nakręcił taką „ememanię” (śmiech). Ale czy wszystkie podejmowane decyzje są takie, jakie być powinny? Daleki jest od stwierdzenia, że tak.

Czyli ma za słabych rywali?

Proponuję raz jeszcze i na spokojnie obejrzeć wszystkie jego walki. Popatrzeć, jak to się odbywa. Bob Sapp stoi i przyjmuje ciosy (sędzia przerwał walkę w 1. rundzie – tb.). Grek (Christos Piliafas, sędzia przerwał walkę w 1. rundzie – tb.) się przewraca, Butterbean (Eric Esch, przegrał w 1. rundzie przez poddanie – tb.) to samo. Czy nie jest to dziwne?

Jego walki są ustawione?

Nie wiem. Nie chcę o tym rozmawiać.

Ostatnio pojawił się też Jacek Wiśniewski…

(śmiech) Ja organizuje profesjonalną ligę MMA. To dla młodych sportowców, żeby mogli budować swoje rekordy, ale też dla rozwoju tej dyscypliny. A KSW? Organizacja jest podzielona na dwa rodzaje walk: sportowe, czyli te z Mamedem Chalidowem, Jankiem Błachowiczem, Michałem Materlą oraz te cyrkowe, czyli z Kamilem Walusiem, „Pudzianem”, Wiśniewskim i kimś tam jeszcze… To show. Bo jak można puścić na galę kogoś, kto się nigdy nie bił? Każdy poważny zawodnik powinien przejść drogę od amatora do profesjonalisty.

W takim razie przejdźmy do profesjonalizmu. Mamed Chalidow będzie walczył USA w organizacji Strike Force. To dobry wybór?

Bardzo dobry! Choć najlepiej, gdyby trafił do UFC, bo to najwyższa półka. Ale Strike Force też nie jest zły. Przede wszystkim już będzie walczył w Stanach i jeśli coś wygra, albo chociaż pokaże się z dobrej strony, to w przyszłości może przejść do UFC. A stać go na to, bo skoro Tomasz Drwal mógł się tam bić, to Mamed tym bardziej. To są porównywalni zawodnicy. Poza tym plusem kontraktu ze Strike Force jest możliwość walczenia na galach KSW.

W UFC prędzej może wylądować pański podopieczny, Krzysztof Jotko?

Jak Mamed nie może, to Jotko może (śmiech). Krzysiek ma dwanaście wygranych i zero porażek. Ostatnio, po zwycięstwie w Niemczech, dostaliśmy wiele różnych propozycji, też z USA, i robimy wszystko, żeby trafić do UFC.

Na KSW go nie zobaczymy?

A po co? Żeby go polska widownia zobaczyła? Niech tu się bije „Pudzian”. KSW jest super sprawą, jeśli chodzi o promocję MMA w naszym kraju, ale my mamy inne plany. Nas interesuje najwyższa półka sportowa na świecie, a nie promocja i świat celebrytów w Polsce.

rozmawiał Tomasz Biliński

Premiera Fun raportu z Mirosławem Oknińskim dziś o godzinie 20.15 w Orange sport.

http://youtu.be/EoYsqqbPlrs

http://youtu.be/9Pe3H4D6VAw

http://youtu.be/v7AmAzi_Edk

Źródło: ORANGE

3 komentarze so far.

  1. Alex napisał(a):

    Ciekawe czemu on unika konfrontacji z tym Bazelakiem. Przeciez chciał się bić z nim Bazelakiem bez udziału kamer a teraz milczy. Wydaje mi się,że on się boi zaryzykować z nim walki,o niechby ta,temu coś przez przypadek się sfarciło i wygrał to Pudzian straciłby wszystko.

  2. bolek napisał(a):

    może poprostu szkoda czasu na bazelaka, nie pomyślałeś o tym?

  3. Alex napisał(a):

    Szkoda to jest jak świnia w kapustę wejdzie. Ma po prostu cykora i tyle

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.