STSport

Zgon Andrzeja Gmitruka był wynikiem ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej. Na jego ciele były powierzchowne obrażenia, które mogły powstać, kiedy się przewrócił bądź oparzył, ale nie były one przyczyną zgonu – informuje Barbara Sobotka z prokuratury w Mińsku Mazowieckim.

Oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim aspirant Marcin Zagórski przekazał: „Uległ spaleniu, nadpaleniu plastikowy stolik. Natomiast śledczy i technik, którzy byli na miejscu, na tę chwilę nie wskazali przyczyny zgonu. Jednak wstępnie możemy przekazać, że raczej nie ma ona związku z pożarem”.
We wtorek po południu prokuratura wszczęła śledztwo ws. śmierci Gmitruka. W środę po południu przekazała wstępne wyniki sekcji zwłok trenera. Zastępca prokuratora rejonowego w Mińsku Mazowieckim Barbara Sobotka poinformowała, że nie wykazała ona obrażeń wskazujących na działanie osób trzecich.

– Zgon był wynikiem ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej – powiedziała Sobotka.

Ostateczna przyczyna zgonu będzie ustalona po wykonaniu badań pobranych tkanek i narządów.
Jak powiedziała Sobotka, obrażenia na ciele Gmitruka powstały wskutek „urazów biernych”. Jak wytłumaczyła, to „powierzchowne obrażenia, które mogły powstać w momencie, kiedy się pan Gmitruk przewrócił bądź też oparzył, ale nie były one przyczyną zgonu”.

Leave a Reply