STSport

Pełniący na co dzień obowiązki senatora Filipin Manny Pacquiao (62-7-2, 39 KO) powiedział, że nie obawia się śmierci z powodu koronawirusa, jeżeli po drugiej stronie szali znajduje się dobro i życie jego rodaków. Bokser jest świadomy, że musi działać, by uratować jak najwięcej biednych Filipińczyków.

– Staram się pomagać ludziom i nie boję się śmierci. Jeżeli najbiedniejsi spośród nas, szczególnie ci mieszkający na ulicy, nie zostaną wykarmieni, to koronawirus może zebrać straszny plon. Jeśli chcesz być liderem, to musisz pogodzić się z tym, że znajdziesz się w pierwszej linii. Musisz prowadzić ludzi, a oni muszą widzieć i czuć, że jesteś z nimi. Urodziłem się biedny, wiem jak to jest – powiedział Pacquiao w rozmowie z dziennikarzami z Manili.

Bokser ma już za sobą wiele publicznych wystąpień mających na celu uświadamianie opinii społecznej o faktach dotyczących pandemii wirusa SARS-CoV-2. W ostatnim czasie wsparł również filipińską służbę zdrowia, m.in. kupując pięć busów, którymi pracownicy szpitali poruszają się po stolicy jego ojczyzny. Ponadto oczekuje na transport 50 tysięcy zestawów, dzięki którym będzie można badać potencjalnych chorych oraz masek mających na celu ochronę przed wirusem.

Leave a Reply