STSport

Nie oglądałem walki Mateusza Masternaka z Yourim Kalengą na żywo, ale potem trzy razy obejrzałem powtórkę i jest mi smutno.

 masternak_sunreef

 Nasz bokser nie wykorzystał wielkiej szansy na zdobycie pasa mistrza świata WBA wagi junior ciężkiej.

 

Jeszcze zanim obejrzałem ten pojedynek, byłem wściekły na polskiego sędziego, który dał wygraną Francuzowi. Gdyby wskazał na naszego, pas należałby do Polaka. Jednak potem przyznałem mu rację. Mateusz przespał pierwsze cztery rundy. Na początku był zbyt pasywny. Tak się nie boksuje, gdy chce się zostać mistrzem świata. Trzeba od razu pokazać, że się ma jaja.
W kolejnych rundach było trochę lepiej, ale ciągle Master był zbyt pasywny. Pamiętam, że w poprzednich pojedynkach zawsze szedł do przodu, a teraz nie wiedzieć czemu obrał taktykę defensywną. Można jednak cofać się i atakować, a nie tylko bronić się. Poza tym przy wyrównanych rundach sędziowie zwykle dają wygraną tym, którzy są w natarciu. Atak jest zawsze lepszy od obrony. Dlatego można było spodziewać się, że więcej punktów dostanie Kalenga.
Od dawna sercem jestem za Mateuszem, więc może trudno mi być do końca obiektywnym. Wiem, że wielu straciło wiarę w niego. A ja ciągle liczę, że zostanie mistrzem świata. Nadzieja umiera ostatnia.
Ma być rewanż z Kalengą i jeśli i ten pojedynek wygrałby Francuz, rzeczywiście mogłoby to oznaczać koniec nadziei Mateusza na wielką karierę. To jest jednak inteligentny chłopak i powinien wyciągnąć wnioski z tej porażki. Posiada większe umiejętności niż te, które zaprezentował w sobotę. Gdy z nim rozmawiałem, powiedziałem: prześpij się, odpocznij. I ruszaj do pracy. Nadal wszystko jest przed tobą!
Swoją drogą, zastanawiam się – gdzie się podziały te wspaniałe pojedynki zapadające w pamięć? Walka o mistrzostwo świata to powinien być ogień. Ja tak zawsze boksowałem, kibice do dzisiaj przypominają mi moje mistrzowskie walki. A starcie Masternaka z Kalengą szybko zostanie zapomniane. Francuz to nie jest prawdziwy mistrz. Można go pokonać. Tym bardziej Mateusz powinien żałować niewykorzystanej szansy. Wierzę, że szybko się ogarnie i kolejnej szansy nie wypuści z rąk. Ciągle może zapisać się w historii boksu złotymi zgłoskami.

Autor: Dariusz Michalczewski

 

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.