STSport

– Zawodnicy nie wiedzą, kiedy zawalczą, w związku z czym motywacja do treningów spada. Poza tym sale są puste, najczęściej pozamykane. Każdy ćwiczy na własną rękę, ewentualnie w bardzo wąskim gronie – przyznał Artur „Kornik” Sowiński (20-11-2NC, 7 KO, 7 SUB). Były mistrz KSW w wadze piórkowej zdradził, jak w trakcie pandemii koronawirusa radzą sobie zawodnicy MMA.

Nie wiadomo, kiedy to wszystko ruszy. Nawet gdyby za dwa tygodnie pojawiła się z powrotem możliwość organizacji imprez masowych, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że organizacja gali to szereg różnego rodzaju ruchów organizacyjnych. Poza tym zawodnik musi przygotować się do walki. Podejrzewam, że większość zawodników jest w minimalnym gazie i trzyma formę. Wielu z pewnością zrobiło sobie wakacje i okres roztrenowania. Gdyby pojawiła się możliwość zorganizowania gali w najbliższej przyszłości, organizator będzie musiał zadać sobie pytanie, czy ludzie będą już chętni, aby wykupować bilety i uczestniczyć w tego typu imprezach. Obawiam się, że przed wakacjami nic się nie ruszy. W wakacje raczej nie organizuje się gal, bo ludzie wyjeżdżają. Zostaje więc wrzesień, październik, listopad, grudzień.
Jeśli ktoś jest bardzo zmotywowany i zawzięty, jest w stanie zrobić dobry trening w domu. Większość ludzi motywuje jednak element rywalizacji, fakt, że może konfrontować się na macie z zawodnikami o różnych stylach. Sytuacja jest jednak jaka jest i trzeba przyzwyczaić się do aktualnych warunków. Bez sensu byłoby przesiedzieć ten czas na kanapie. W zaciszu domowym można rozwijać swoje hobby, ale też formę.

Comments are closed.