STSport

Jose Aldo już trzy razy obronił tytuł mistrza wagi piórkowej. Eksperci zaczynają się zastanawiać, kto jeszcze mógłby być nie tylko pretendentem do tego tytułu, ale również – realnym zagrożeniem dla mistrza. Niestety na horyzoncie nie widać takiego zawodnika. Teraz ruch jest po stronie Jose Aldo – czy zdecyduje się dalej bronić swojego tytułu, który jest raczej niezagrożony, czy może zechce podjąć duże wyzwanie i przenieść się do wyższej kategorii wagowej? Tam godnych rywali miałby więcej.

Gdy WEC zostało połączone z UFC mistrzowie kategorii piórkowej i koguciej automatycznie zostali mistrzami nowej federacji. Można więc powiedzieć, że Jose Aldo, gdy odbierał 10 października 2010 roku mistrzowski pas, zrobił to trochę tylnymi drzwiami. Potem udowodnił jednak, że jest godzien tego wyróżnienia.
Od tamtego czasu trzy razy bronił tytułu. Dwa razy, po 25 minutach walki, sędziowie jednogłośnie wskazali go jako zwycięzcę. Rywalami byli wówczas Mark Hominick oraz Kenny Florian. W ostatni weekend po fantastycznym nokaucie pokonał Chada Mendesa. Co dalej?

Ludzie często pytają mnie o przejście Jose Aldo do kategorii 155 funtów. Mógłby zmierzyć się tam na przykład z Frankie Edgarem i innymi topowymi zawodnikami – przyznaje Dana White, szef UFC. Co o tym myśli? – Wszystko zależy od Jose Aldo. To on musi podjąć tę decyzję. Dla mnie może zostać w 145 funtach, może też przejść do 155. To żaden problem.

Kiedyś pojawił się pomysł, żeby Aldo zrzucił kilka kilogramów i przeszedł do wagi koguciej. Od tamtego czasu jednak Aldo nabrał masy mięśniowej i drogi w dół dla niego już nie ma. Jedyne co może zrobić to przeskoczyć do lekkiej.

Problemów z przejściem może być co najmniej kilka, a najmniejszym z nich jest nabranie kilku kilogramów.  Podstawowa kwestia jest obiektywna. Należy się zastanowić czy Aldo nie jest po prostu za mały na wagę lekką? Trzeba przyznać, że nie. Najlepszym tego dowodem może być mistrz wagi do 155 funtów, czyli Frankie Edgar, który jest…niższy od Jose Aldo o 3 centymetry – ma 167 cm wzrostu, Aldo 170 – a ich zasięg jest porównywalny (Aldo 70 cali, Edgar 72 cale, czyli 180 do 183 centymetrów). Oczywiście w wadze lekkiej mogą trafić się „giganci” w tej skali np. Nate Diaz (183 cm wzrostu, 193 cm zasięgu), ale to wyjątki. Siły również nie powinno mu zabraknąć, jest jednym z najlepszych broniących się przed obaleniami zawodników w historii.

O wiele ważniejsza wydaje się kwestia nieobiektywna – psychologiczna. Czy Jose Aldo będzie chciał zejść z piedestału, żeby znów mozolnie się na niego wdrapać, bez pewności powodzenia. To może być trudne. Aldo swoja pierwszą zawodową walkę stoczył w wieku ledwie 18 lat, wygrał siedem walk z rzędu. Później, w 2005 roku poniósł jedyną swoja porażkę w karierze. Od tamtego czasu trwa jego passa – 14 kolejnych zwycięstw. Wybuch radości po nokaucie Chada Mendesa pokazuje jak Aldo kocha wygrywać i jak bardzo lubi swoją rolę idola publiczności. Czy zaryzykuje? Zyskać może dużo – walki z naprawdę dobrymi zawodnikami, szacunek no i kto powiedział, że Brazylijczyk nie może być mistrzem wagi lekkiej? Z drugiej strony, kto powiedział, że może i będzie? Co jeśli okaże się, że 155 funtów, to za wysokie progi? Na pewno nie byłoby dla niego parasola ochronnego i od razu rzucono by go na głęboką wodę.

To wszystko Aldo musi położyć na szalkach wagi. Z jednej strony – swoją pozycję, sukcesy no i pas mistrza wagi piórkowej, z drugiej – ambicję, jeszcze większe sukcesy i pas mistrza wagi lekkiej (dwie ostatnie pozycje – niepewne). Co pokaże wskaźnik tej wagi? Czekamy na ruch Aldo.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.